Już w czerwcu 2008 roku uważni obserwatorzy strony AIAG (Automotive Industry Action Group) mogli dostrzec nowe wygania tak zwanych core tools, czyli podstawowych narzędzi jakości stosowanych w przemyśle motoryzacyjnym. Co istotne, publikacje te objęły dwa podstawowe narzędzia - analizę potencjalnych wad i ich skutków FMEA oraz zaawansowane planowanie jakości produktu APQP. 

W ostatnim newsletterze AIAG-u pojawiła się kolejna kluczowa informacja. Jako ostateczny termin wprowadzenia zmian wynikających z nowych wersji tych dokumentów podano listopad 2008. Wszystkim zainteresowanym od razu nasuwa się pytanie - w jakim stopniu poszczególni klienci OEM będą wymagać nowego podejścia? 

Odpowiedź, jak zwykle, jest niejednoznaczna. Należy podejrzewać, że największy nacisk na dostosowanie dokumentacji, będzie płynął ze strony głównych członków AIAG, a więc "wielkiej trójki": Chryslera, Forda oraz General Motors. W przypadku pozostałych klientów można podejrzewać, że świadomość związana z pojawieniem się nowych wymagań dotyczących analizy ryzyka i zarządzania projektami będzie narastać stopniowo w ciągu kilku kolejnych lat.

   Inne pytanie, które zaniepokoi dostawców, z pewnością będzie dotyczyć już istniejącej dokumentacji – każdy z producentów części będzie zainteresowany, w jakim stopniu wprowadzone zmiany wymagają zmian w już istniejącej dokumentacji. W szczególności dotyczy to FMEA, które w realizowanych projektach powinno być żywym dokumentem. Czy wprowadzone nowości nie będą wymagały rewizji całej dokumentacji FMEA, co w firmach realizujących setki projektów często jest wręcz niewykonalne?

   Na szczęście takie obawy są bezpodstawne. Większość zmian wprowadzonych w nowej wersji FMEA ma charakter nie rewolucyjny, lecz porządkujący. W szczególności w nowym podręczniku podano dodatkowe, precyzyjniej opisane przykłady, lepiej pokazujące przeprowadzanie poprawnej analizy FMEA. Zwiększono również nacisk na udział kierownictwa firmy w tworzeniu i utrzymywaniu FMEA oraz podkreślono istnienie powiązania między FMEA projektu (DFMEA) a FMEA procesu (PFMEA). Członkowie zespołów FMEA docenią też o wiele czytelniejsze zasady rankingowania poszczególnych składników RPN – wyznaczanie wartości wagi, występowania i wykrywania powinno się stać znacznie prostsze. W nowym podręczniku zwrócono również uwagę na alternatywne współczynniki w stosunku do RPN, takie jak SOD (Severity, Occurence, Detection) oraz SD (Severity, Detection). Oczywiście wszystkich zmian jest o wiele więcej, jednak nie burzą one dotychczasowego układu dokumentacji i mogą być wprowadzane stopniowo, wraz z uruchamianiem nowych projektów i aktualizacją istniejących.

   Firma Grupa Doradztwa Kreatywnego PRONOST Sp. z o.o. ma już w swojej ofercie szkolenie FMEA, uwzględniające zmiany wprowadzone w wersji 4 oraz przedstawiające propozycje dotyczące ich implementacji.

 

Opracował: Piotr Stokłosa, wrzesień 2008